top of page

POWSTANIE
W GETCIE
WARSZAWSKIM

22 lipca 1942 roku rozpoczęła się tzw. Wielka Akcja Wysiedleńcza, która w przeciągu kilku miesięcy drastycznie zdziesiątkowała liczebność getta. Ludzie, którzy uniknęli deportacji, najczęściej byli osobami młodymi, pozbawionymi rodzin, samotnymi - nie mieli już nic do stracenia. Wtedy zaczęła pojawiać się wśród nich idea zbrojnego oporu.

LIKWIDACJA GETTA

SYTUACJA PRZED WYBUCHEM POWSTANIA

Wielka Akcja Wysiedleńcza zaczęła się 22 lipca 1942 roku. Już w sierpniu zostało zlikwidowane "małe getto" - południowa część getta zamieszkiwana przez ludzi zamożniejszych, inteligencje. Znajdowała się tam również siedziba Judenratu. Ludzie mieli już świadomość, co Niemcy planują zrobić. Atmosfera getta stała się jeszcze straszniejsza, mimo że nie wszyscy chcieli wierzyć w zagładę zorganizowaną przez Nazistów. Akcja Wysiedleńcza trwała bardzo krótko - tylko do września 1942 roku. W tzw. getcie szczątkowym pozostało po niej zaledwie 65 tysięcy osób, z czego niecała połowa przebywała w nim legalnie - były to osoby zatrudnione w szopach, czyli warsztatach pracujących na rzecz Niemców. Reszta pozostawała w ukryciu; Niemcy określali ją mianem „dzikich” Żydów.

Wielka Akcja spowodowała dużą zmianę w strukturze ludności getta - zmalała ilość kobiet, dzieci, starców. Pozostali w nim głównie pozbawieni rodzin młodzi mężczyźni.

z13607693AMP,Zydowscy-robotnicy-przy-wozie-szopu-Fritza-Schultz.jpg

POWSTANIE ŻYDOWSKIEJ ORGANIZACJI BOJOWEJ ORAZ ŻYDOWSKIEGO ZWIĄZKU WOJSKOWEGO

28 lipca 1942 roku działacze lewicowych syjonistycznych ruchów młodzieżowych - do których wkrótce dołączyli komuniści i socjaliści - powołali ŻOB. Politycznym kierownictwem ŻOB był ŻKN - Żydowski Komitet Narodowy, którego głównym zadaniem było przygotowanie ludności cywilnej do stawiania oporu. Utrzymywał on ścisłe kontakty z Tymczasowym Komitetem Pomocy Żydom oraz Armią Krajową. Żołnierze ŻOB (głównie w wieku 19 - 25 lat), dzięki emisariuszom i łącznikom ze stroną aryjską, mieli informacje na temat tego, co działo się poza granicami getta oraz zdobywali materiały potrzebne do uzbrojenia się. Zaczęli także budować bunkry.

Na przełomie 1942 i 1943 roku w getcie powstała druga działalność konspiracyjna – ŻZW, czyli Żydowski Związek Wojskowy. Działała ona w środowisku prawicowym. Niezależnie od ŻOB, działacze Związku również przemycali i produkowali broń.

WAŻNE NAZWISKA

"Żydzi! Okupant przystępuje do drugiego aktu waszej zagłady! Nie idźcie bezwolnie na śmierć! Brońcie się!"

ULOTKA ŻOB

SAMOOBRONA STYCZNIOWA

18 stycznia 1943 roku Niemcy rozpoczęli kolejną akcją wysiedleńczą. Napotkali wtedy na spontaniczny opór zbrojny działaczy ŻOB, którzy na początku roku zyskali więcej broni, dzięki współpracy z Armią Krajową, kontrybucjom nakładanym na bogatych Żydów i napadom rabunkowym. Trwająca 4 dni walka opóźniła rozpoczęcie niemieckich planów i stanowiła moment przełomu psychologicznego dla ludności getta - pokazała, że sprzeciwienie się hitlerowcom jest możliwe. Była to też pierwsza otwarta walka z okupantem na ulicach Warszawy w czasie II wojny światowej. Wpłynęła ona na postawę mieszkańców getta, którzy po styczniowej akcji przystąpili do budowy przejść na aryjską stronę. bunkrów i innych kryjówek.

WYBUCH POWSTANIA

Akcje ŻOB sprawiły, że organizacja ta zyskała olbrzymi autorytet wśród mieszkańców getta. Narzuciła ona swoje zwierzchnictwo nawet Judenratowi. ŻOB jednak, pomimo licznych prób zdobycia broni, posiadała jej bardzo mało. Przed powstaniem nawiązała współpracę z mniej licznym i odmiennym poglądowo ŻZW, któremu udało się zgromadzić więcej broni, nawet tak zaawansowanej jak karabiny maszynowe.

Pierwsze dni powstania

18/19 kwietnia 1943 roku

prezent dla Hitlera

W nocy z 18 na 19 kwietnia Niemcy otoczyli getto, by ostatecznie je zlikwidować. Istnieje przypuszczenie, że miało to stanowić "prezent" dla Adolfa Hitlera, który urodziny obchodził dzień później - 20 kwietnia. Do walki z nimi stanęło do 500 członków ŻOB pod dowództwem Mordechaja Anielewicza, około 250 bojowców ŻZW oraz luźne mniejsze uzbrojone grupy, które nie należały do głównych organizacji konspiracyjnych. Naziści mieli nad nimi miażdżącą przewagę liczebną.

Gdy o świcie 19 kwietnia Niemcy wkroczyli do getta, zostali ostrzelani i wycofali się.

19 kwietnia 1943 roku

walki o plac Muranowski

Jako pierwsi Niemcom opór stawili bojowcy ŻOB. Po południu tego dnia rozgorzały walki o pl. Muranowski broniony przez ŻZW. Dowódcą Związkowców był Paweł Frenkel. Powstańcy na jednym z wysokich budynków przy placu zawiesili dwie flagi - polską i syjonistyczną

z gwiazdą Dawida. Stały się one symbolem całego zrywu. Przez pierwsze kilka dni powstania, gdy toczyły się regularne walki, pl. Muranowski był miejscem najostrzejszych starć.

19 kwietnia miała również miejsce nieudana próba wysadzenia murów getta przez oddział dywersyjny AK. Armia Krajowa i Gwardia Ludowa podjęły jeszcze kilka akcji solidarnościowych z powstańcami.

20 kwietnia 1943 roku

szop szczotkarzy

Od 20 kwietnia 1943 roku toczyły się walki na terenie szopu szczotkarzy. Bronili go dowodzeni przez Marka Edelmana działacze ŻOB. Detonacja miny w pobliżu bramy fabryki na Wałowej 6 umożliwiła im tymczasowe powstrzymanie wroga. Odrzucili oni złożoną przez Niemców propozycję poddania się. Po kilku dniach zmuszeni byli jednak wycofać się do getta centralnego. Od tego momentu zmienił się charakter walk - powstańcy skupiali się na ochronie poszczególnych budynków, bunkrów, kryjówek.

plac muranowski.jpg

PLAC MURANOWSKI

miejsce, o które toczyły się najbardziej zacięte walki w czasie kilku pierwszych dni powstania

TAKTYKA SPALONEJ ZIEMI, WALKI SZARPANE

Niemcy po kilku dniach powstania zaczęli stosować  taktykę spalonej ziemi - regularnie przeczesywali getto, podpalając kolejne jego fragmenty. Miało to na celu zmuszenie powstańców do wycofania się oraz cywilów do wyjścia z ukrycia. O ile osoby ukrywające się pod ziemią miały jeszcze szanse to przetrwać, to te, które przebywały chociażby na strychach często ginęły przed trafieniem w ręce Niemców - albo od ognia, albo przez próby ratowania się polegające na wyskakiwaniu z płonących budynków oknami. Powstańcy chronili się razem z ludnością cywilną, bronili kryjówek, nocami wychodzili, by ścierać się z niemieckimi patrolami.

W dniach 1-3 maja bojowcy z grupy Edelmana stoczyli jedną

z większych bitew o jeden z wykrytych bunkrów.

LUDNOŚĆ CYWILNA

W CZASIE POWSTANIA W GETCIE

Celem Niemców było schwytanie wszystkich Żydów w getcie warszawskim – wysłanie pracującej w szopach części z nich do obozów pracy na Lubelszczyźnie, a ludzi niezatrudnionych do Treblinki. Wypędzali Żydów z kryjówek za pomocą – już wcześniej wspomnianego – ognia, świec dymnych, materiałów wybuchowych. Schwytanych pędzili na Umschlagplatz, z którego od 12 maja transporty zabierały ich wyłącznie do Treblinki. Wiele osób było zabijanych przez hitlerowców tuż po złapaniu.

Nie tylko złapanie przez Niemców było losem tragicznym. Samo ukrywanie się przed nimi było już przeżyciem wyjątkowo traumatycznym. Ciemne, gorące i duszne od pożarów, zatłoczone bunkry pozbawione często przez wiele dni dostępu do świeżego powietrza, czystej wody, żywności. Atmosfera ciągłego napięcia. Konieczność trwania w bezruchu i ciszy. Brak gwarancji ocalenia.

Tysiące niewinnych ludzi stało się ofiarami samobójstw, płomieni, gruzów.

UCIECZKI NA ARYJSKĄ STRONĘ

Odbijające się na zawsze na psychice przejście kanałami na drugą stronę murów płonącego getta udało się niewielu. Spośród kilkuset powstańców wydostało się jedynie kilkudziesięciu. 25 kwietnie zdecydowały się na to oddziały ŻZW. Większość z nich zginęła jednak wykryta przez Niemców. Części udało się dołączyć do bojowników ŻOB przebywających od 2 maja na ul. Grzybowskiej. Odbywali stamtąd wypady do getta mające na celu wydostanie z niego cywilów. Podczas jednego z nich, 6 maja, zginął w walce dowódca ŻZW – Leon Rodal wraz z dużą częścią swojego oddziału.

logopowstanie_w_getcie1-1.jpg

"Żydowska dzielnica mieszkaniowa w Warszawie już nie istnieje"

~ WPIS Z RAPORTU STROOPA Z DNIA 16 MAJA 1943 ROKU

8 maja 1943 roku Niemcy wykryli bunkier dowództwa ŻOB przy ul. Miłej 18. Około setka bojowców, w tym sam Mordechaj Anielewicz, zginęła w nim zanim zdążyli dostać się w ręce hitlerowców. Co spowodowało ich śmierć? Dla części osób było to uduszenie się dymem. Dla reszty samodzielne odebranie sobie życia. Zaprawdę woleli zginąć, ale z honorem niż poddać się niemieckiej woli.

Wydarzenie to było tragicznym początkiem końca bohaterskiego zrywu Żydów warszawskich. Walki pojedynczy grup powstańczych pozostałych w getcie trwały jednak dalej aż do 16 maja, gdy coraz „słabsze” wyniki Niemców w łapaniu Żydów spowodowały, że ich dowódca - Jürgen Stroop zadecydował o zakończeniu akcji. Na znak zwycięstwa hitlerowcy wysadzili tego dnia Wielką Synagogę.

 

W spalonych domach i nieodkrytych schronieniach wciąż jednak znajdowali się ludzie – cywile i nieliczni powstańcy. Jeszcze

w czerwcu na terenie getta zdarzały się strzały. Część tzw. gruzowców ukrywała się w ruinach getta aż do 1944 roku. Powstańcy, którym udało się wydostać z getta i przeżyć, wzięli potem udział w powstaniu warszawskim.

"Ludzkość umówiła się, że umieranie z bronią jest piękniejsze niż bez broni. Więc podporządkowaliśmy się tej umowie"

~ Marek Edelman o tym, dlaczego zdecydował się walczyć w powstaniu skazanym na klęskę (rozmowa z Hanną Krall, Zdążyć przed Panem Bogiem)

©2023 wykonanie Moja strona. Stworzono przy pomocy Wix.com

bottom of page